30 stycznia 2015

long absence

Jezu, jak dawno tutaj nie zaglądałam, na dworze teraz jest strasznie zimno i ponuro, tak, że nawet się nie chce gdziekolwiek wychodzić. Od czasu do czasu pada śnieg, który momentalnie topnieje, nie dając się nacieszyć swoim istnieniem. Mam ochotę położyć się tylko pod ciepłą kołderkę i spać =) Na szczęście na ten weekend mam bardzo ambitne plany, ponieważ moja siostra ma jutro urodziny, a w niedzielę wyjeżdżam na łyżwy do Kościana =)
Apropo wyjazdów i spotkań, dawno nie widziałam się z wieloma osobami, które opuściły w zeszłym roku i dwa lata temu nasze gimnazjum. Z osobami, z którymi się przyjaźniłam
Dlaczego?
Albo brakuje nam czasu, albo chęci, albo po prostu tego codziennego kontaktu, który miałyśmy jeszcze w gimnazjum. Inaczej jest spędzać ze sobą prawie każdą przerwę szkolną, a inaczej widywać się raz na pół roku i to jeszcze tylko na chwilę. Wtedy także zauważamy, że w sumie to my nie mamy o czym rozmawiać. Pytanie ,,Co u ciebie?” jest ustawione w standardzie i zwykle wymiana zdań kończy się poprzez ,,U mnie spoko, a u ciebie?” aż po ,,U mnie też jest dobrze. Powoli leci.”.
Zauważamy, że mamy sobie tyle do opowiedzenia, że nie sposób jest tych kilku miesięcy zaległości nadrobić, więc nawet się nie staramy podtrzymywać rozmowy. Wówczas łatwiej jest całkowicie zerwać kontakt, niż odświeżać stare więzi, które niegdyś nas łączyły.
To dziwne, ale taki jest ludzki umysł. Wypieramy z niego osoby, których dawno nie widzieliśmy. Nie chcemy o nich myśleć i przypomniać sobie tego, co było kiedyś. Gdy później spotykamy się przypadkowo na ulicy, rzucamy sobie ukradkowe ,,Cześć” i mijamy się z opuszczonymi głowami, jakbyśmy byli pokłóceni. 
Jaki jest w tym sens?
To się nazywa ,,Niema kłótnia”.
Podobno prawdziwa przyjaźń, podobnie, jak miłość, przetrwa wszystko. Jak się okazuje, nie jest to możliwe. To nie jest tak, że ja jestem pesymistką, czy kimś w tym rodzaju. Jestem na ogół osobą pozytywnie nastawioną do życia, która potrafi od czasu do czasu zastosować logiczne myślenie.
Wniosek jest taki, że jeżeli kogoś długo nie widzimy, na początku zaczynamy tęsknić. Tęsknimy tak cholernie, że tego nie da się opisać. 
Później zaczyna się czas, gdy myślimy o tej osobie coraz mniej, zaledwie raz na tydzień, nie przywołując już żadnych emocji. A wiadomo, że pozbyci emocji jesteśmy puści, jak dziura bez dna. W sercu ta osoba zaczyna ,,szarzeć”, tracić swoje barwy, aż w końcu całkowicie zapominamy, jak wyglądała. Pamiętamy tylko kontur twarzy, bez dokładniejszych szczegółów. W końcu dochodzi do tego, że gdy po kilku miesiącach lub roku ponownie spotykamy niegdyś naszego przyjaciela, ogarnia nas fala euforii i radości, niezwykle silna, ale i jednocześnie krótkotrwała, ponieważ jesteśmy z natury pamiętliwi. Nasz mózg zapisuje wszystkie informacje, jak Internet zapisuje się w Historii przeglądarki. Automatycznie zakazuje bliższego kontaktu, przypominając, że już nie znamy tak dobrze tej osoby, jak niegdyś. Sprawia to, że zwieszamy głowę i udajemy, że się nie znamy.
Dlaczego się nie znamy?
Bo potrafimy pamiętać tylko jedną krótką chwilę. Jeżeli nie odświeżamy przyjaźni regularnie, ta szarzeje i zanika, jakby jej nigdy nie było, pozostawiając w sercu pustkę.
Pisząc ze sobą wiadomości na portalach społecznościowych, przesyłając sobie nawzajem zdjęcia, by w ten sposób przypomniać o sobie, wydaje się genialnym pomysłem na utrzymanie kontaktów na odległość. Niestety, tylko się wydaje, ponieważ pisząc, nie możemy patrzeć w oczy drugiemu człowiekowi, aż w końcu może zdarzyć się sytuacja, że myśląc o swoim przyjacielu nie będziesz widzieć jego twarzy jakby w realu, lecz zastygniętą w bezruchu, sztucznie uśmiechniętą, na wpół przesłoniętą literami – postać, którą stworzymy, analizując zdjęcia, które otrzymaliśmy i wiadomości. Nie zauważymy nawet, że naszemu przyjacielowi zmieniły się poglądy na jakieś tematy, że po prostu nie jest już tą osobą, co w gimnazjum.
Wbrew pozorom zauważyłam, że uczniowie w liceum i technikum, czy nawet w zawodówce, szybko dorastają emocjonalnie. Nie są już tymi krzykliwymi i wiecznie niespokojnymi, nadpobudliwymi gimnazjalistami, którymi byli zaledwie kilka miesięcy temu. Nie wymyślają ,,Akcji Granat”, nie kradną kredy spod tablicy, nie rysują obrazów na szkolnych ławkach czy krzesłach, większość stara się słuchać na lekcjach i dobrze się uczyć, ponieważ wybrali szkoły, które im odpowiadały. Dla nich zaczyna się nowy etap i uświadamiają sobie, że nadszedł czas na zamknięcie drzwi ,,GIMNAZJUM”. Tym samym jednak niestety często odcinają się od swoich przyjaciół, poznając nowe towarzystwo i zmieniając się coraz bardziej.


Jeżeli chcecie się czegoś dowiedzieć , zapraszam na ask ;3


51 komentarzy:

  1. Świetnie napisane! :)
    http://lady-kala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądrze to napisałaś! Ja nie mam problemu z tym, bo dalej przyjaźnię się z osobami z tórymi chodziłam do postawówki ! :))
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądre słowa! :D http://dance-division.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rozumiem zaczynania się zdania od "Jezu". To imię święte a nie jakiś zaimek albo coś...

    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie to napisalas :o
    ja mam nadzieję, że już teraz doświadczam prawdziwej przyjaźni, aczkolwiek nic nie wiadomo..

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie i całkiem trafnie ujęłaś tę sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisane ;))
    U mnie też są osoby, które były dobrymi znajomymi w podstawówce, a teraz w gimnazjum nawet "cześć" nie powiedzą...eh :/

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiem co napisać , zgadzam się z tym w 100% ale niestety ja miałam pewną koleżankę w podstawówce z którą miała zażyłe kontakty , lecz gdy szliśmy do gimnazjum ona poszła do innego niż cała reszta i teraz jak widzimy się na ulicy to tylko cześć i tyle ;(

    Zapraszam : http://its-not-me-to-nie-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Każde przyjaźnie przemijają, ja już nie mam kontaktu ze starymi znajomymi, ale jakoś nie robi to na mnie wrażenia :)
    Kochana chciałabym jeszcze poprosić Cię o klik w link płaszczyka w moim ostatnim poście, będę bardzo wdzieczna:*
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga, wszystko do siebie pasuje, tak delikatnie wygląda. Post też niezły, dobrze napisany. Zostawiam obserwację.
    http://creepydzo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmieniamy się, niektórzy na lepsze, a niektórzy na gorsze. Z większością znajomych z podstawówki również nie mam kontaktu :)
    www.kasieek-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę świetny blog zapraszam do mnie dopiero zaczynam i jestem otwarta na uwagi i porady. aliceblog24.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post :)
    Anxo99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama prawda, niestety... Chyba tak to już jest, że każdy idzie w swoją stronę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie napisane, bardzo fajny pomysł z wyróżnieniem słów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam przyjaciólę z licealnej ławki widujemy się raz na rok a nasz przyjażn jest taka jak była w liceum mozemu podagac o wszystkim itp :) Nie piszemy do siebie nie dzwonimy - moze to akis fenomen? Pozdrawiam i obserwuje i zapraszam do mnie w wolnej chwili mineralnyswiatkasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastycznie piszesz :) czysta prawda! Sama się o tym wszystkim przekonałam. Z większością dawnych przyjaciół nie mam już w ogóle kontaktu. Pozdrawiam :*

    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie piszesz!
    Obs za obs na blogu ? Zacznij a na pewno się odwdzięczę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Taka niestety jest rzeczywistość. /Drogi ludzi ktorzy kiedyś się przyjaźnili się rozchodzą. Każdy z nas dorasta...inne rzeczy stają się dla nas ważniejsze.

    http://angelaendzel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz rację ;) no ale trudno ;)

    masz ochotę na wspólną obserwację?
    zacznij i daj znać u mnie, abym mogła się odwdzięczyć :)
    www.similarose.blogspot.com/kliknij tutaj

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejkuś pamiętam jak kilka lat temu w podstawówce przeżywałam takie rozstanie gdy przyjaciele szli do gimnazjum... Smutne, ale najwidoczniej nie byli to prawdziwi przyjaciele...

    http://mojsupiblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeżeli straciłaś znajomych idąc do liceum to na studiach będzie jeszcze gorzej, zwłaszcza jak rozjedziecie się po całym kraju :( Smutne, ale prawdziwe
    Zapraszam na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2015/02/cause-when-it-all-comes-down-to-end.html

    OdpowiedzUsuń
  23. świetnie piszesz, tak z sensem :)
    Obserwuje i zapraszam :)
    http://jtere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post. Zgadzam się,że trzeba stale budować przyjaźń,bo jak się jej nie pielęgnuje to zanika..

    OdpowiedzUsuń
  25. jaki ten post byl szczery:') uwielbiam takie! zaobserwowalem twoj blog, jest naprawde ciekawy, trzymaj tak dalej, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  26. kilka moich znajomości właśnie przez zmianę szkoły się skończyło....

    OdpowiedzUsuń
  27. Święte słowa :) Masz w zupełności racje po przyjaźniach ze szkół takich jak podstawówka baź gimnazjum niewiele przyjaźni i znajomości jest kontynuowanych ludzie znajdują nowy przyjaciół i znajomych a o starych zapominają. Ja do tej pory z poprzedniej szkoły z większością znajomych nie utrzymuje kontaktu

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie piszesz, i wgl cudny blog :)
    Zacznę tu wpadać częściej- obserwuję!
    http://bruneheureuse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Piszesz bardzo wartościowe rzeczy! 3/4 blogosfery powinno brać z Ciebie przykład
    oby więcej takich postów:) oczywiście obserwuje
    pozdrawiam i zapraszam do siebie, jeżeli mój blog Ci się również spodoba, zaobserwuj- bedzie mi bardzo miło:) http://isannell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz racę! Kontakty tracimy wraz ze zmianą szkół to jest nieuniknione. Ja osobiście będąc w gimnazjum chciałam wygramolić się od te dzieciarni (mówię o typowych gimbusach). Nie mylisz się. Ludzie w szkołach ponadgimnazjalnych zaczynają myśleć o przyszłości bo są do tego w jakiś sposób przymuszeni ale nie zgodzę się z tym, że nadal nie są tymi szalonymi dzieciakami. Wiem bo sama przeszłam już okres gimnazjalny a nadal chwilami zastanawiam się ile ja mam lat. W każdym z nas zostaje coś z przeszłości. Super piszesz. U mnie tak samo śnieg jest a za 5 min go nie ma. :)
    fleurrebelles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Popieram na 100 % masz sporo racji :) Dziękuję za odwiedziny mojego bloga również obserwuję :) <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Super blog-obserwuję i zapraszam do siebie

    http://krainakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety idąc do szkoły średniej bardzo często tak jest, ja też na palcach u jednej ręki mogę policzyć z kim z gimnazjum nadal utrzymuję kontakt... niedługo kończę lo, pewnie to samo będzie z pójściem na studia.
    Co powiesz na wzajemną obserwację? :)
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  34. yes I follow you on gfc, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jestem w ostatniej klasie liceum i moi znajomy wciąż są krzykliwi i mogłabym powiedzieć nawet wydają się niedorozwinięci! :D No cóż, chyba nie chcemy dorosnąć... :D

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: SPIKED-SOUL.BLOGSPOT.COM i może zaobserwujesz oraz pomożesz mi w konkursie :) Szczegóły na blogu!
    Życzę miłego wieczoru!
    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  36. Masz rację ! :)
    Bardzo dziękuję za taki miły komentarz na moim blogu. takie komentarze powodują uśmiech na twarzy. Masz śliczny wygląd bloga *o*
    Pozdrawiam ;*
    http://patrusska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że nie tylko mnie nie chce się wychodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. świetnie to ujęłaś ! :D mega jeżeli interesuje Cie dziennikarstwo i myślisz o tym przyszłościowo to masz taki mega dar że aż chce się czytać posty są pisane z taka no lekkością mega ! :D obserwuje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawy i mądry post :) Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. prawda jest taka,że jak przyjaźń ma przetrwać,to przetrwa wszystko :)
    http://youkeepcalm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Cudownie napisane. Obserwuję i zapraszam do siebie. ;)

    http://dianaashe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. świetnie to opisałaś!
    pozdrawiam ;*
    http://olcik-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. To przykre, ale prawdziwe. Nowa szkoła i nagle przyjaciółki znajdują sobie nowe ''przyjaciółki '' :\
    Mogłabyś poklikać w linki do choies w moim ostatnim poście? Bardzo proszę, zależy mi na tej współpracy :)
    Mój blog
    Pomożesz?- jeśli tak koniecznie mi napisz w komentarzu pod postem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mądrze napisane, chociaż nie zgodzę się z jednym, a mianowicie z tym utrzymywaniem kontaktów przez portale społecznościowe
    Razem z moją przyjaciółką nie widziałyśmy się od kilku lat, ale nasza przyjaźń jest równie mocna co na początku. Mówimy sobie o wszystkim i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Nic się nie zmieniło, więc to nie jest taka "zasada" i tak nie musi być, że o osbie zapominamy

    Only Mery ♥ KLIK

    OdpowiedzUsuń
  45. TAK! Przyjaźń trzeba pielęgnoać, bo nic nie jest wieczne!

    ZAPRASZAM www.sszuminska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. mądrze napisane i ladne zdjecia. zapraszam do mnie; daryyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Mądrze powiem ci, bardzo mądrze :-D jeśli przypadkowo byłabyś fanka serii Dary Anioła to zapraszam http://malecszklanypantofelek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Was proszę o pozostawienie komentarza - to bardzo motywuje do dlaszego pisania, a Wam zajmie najwyżej dwie minuty :-)